Czy to już koniec euforii?

 

Mimo, że dołek koniunktury makroekonomicznej mamy już prawdopodobnie za sobą i jesteśmy optymistami co do kształtowania się scenariuszy giełdowych w długim horyzoncie, to ostrożnie podchodzimy do perspektyw rynku akcji w najbliższym czasie. Druga fala pandemii, bardzo wysokie wyceny akcji na rynku amerykańskim, zbliżające się wybory w USA oraz słabnąca dynamika odbicia gospodarczego mogą na jakiś czas zniechęcać inwestorów do podejmowania ryzyka.

 

Korekta na rynku akcji, dobre wyniki subfunduszy TFI Energia

1-stopy-zwrotu-indeksow-akcji.jpg

 

Za nami prawie pół roku wzrostów na rynkach akcji, zwieńczonych, jak na razie relatywnie niewielką, wrześniową korektą. Warto jednak zauważyć, że mimo wyraźnej poprawy nastrojów na giełdach w ostatnich miesiącach, zdecydowana większość indeksów, w  ujęciu od początku roku, znajduje się wciąż wyraźnie „pod kreską”. I tak chociażby polski WIG traci ponad 12% (dane na 11 września), włoski MIB, francuski CAC40, czy brazylijska Bovespa mają do odrobienia jeszcze po około 15%, a brytyjski FTSE blisko 20%. Z drugiej strony warto podkreślić świetny wynik amerykańskich spółek technologicznych i relatywną siłę rynku niemieckiego, który pozytywnie wyróżnia się na tle bardzo słabej Europy

2-roczne-stopy-zwrotu-subfunduszy.jpg

Mimo słabych rezultatów polskiej giełdy wszystkie subfundusze Energia Emerytura SFIO odrobiły  „COVIDowe” straty. W okresie ostatniego roku (10.09.2019 – 10.09.2020) Energia Konserwatywny zyskał 4,60%, Energia Agresywny ASZ 4,58%, a Energia Ochrony Kapitału ASZ 3,17%.

 

Czy gospodarka złapie zadyszkę?

3-produkcja-przemyslowa-i-sprzedaz-detaliczna.jpg

Podobnie jak „zamknięcie gospodarek” przełożyło się na nagłe, dramatyczne tąpniecie koniunktury, tak znoszenie ograniczeń, przy rekordowej skali stymulacji monetarnej i fiskalnej w sposób niemalże automatyczny wymusiło znaczącą poprawę warunków gospodarczych. Szybko odbudowała się sprzedaż detaliczna, która w wielu krajach w ujęciu rok do roku jest już dodatnia. Zdecydowanie wolniej do stanu równowagi wraca przemysł. Lepsze od oczekiwań okazują się dane o stopie bezrobocia, niemniej jednak chociażby w USA wskaźnik ten nie tylko jest na wciąż historycznie wysokim poziomie (8,4%), ale pogarsza się jego struktura – rośnie liczba osób zwolnionych trwale.

 

4-losing-momentum.jpg

Na słabnącą dynamikę odbudowy gospodarczej wskazują także sierpniowe PMI dla usług w strefie euro. Dla Włoch i Hiszpanii indeks spadł poniżej 50 pkt, co oznacza recesję w sektorze.Warto podkreślić, że przyszłoroczne prognozy wzrostu gospodarczego są pozytywne i o ile tempo odbudowy globalnej gospodarki rodzi sporo wątpliwości, tak sama poprawa koniunktury jest dziś zdecydowanie scenariuszem bazowym na kolejne kwartały.

 

 

 

Perspektywy

Uważamy, że z jednej strony dołek koniunktury makroekonomicznej mamy już prawdopodobnie za sobą i nawet w przypadku drugiej fali COVID-19, czy jak w Polsce, istotnego wzrostu dziennej liczby zachorowań, nie należy się spodziewać twardego, niemal całkowitego, zamknięcia gospodarek tak jak to miało miejsce w kwietniu (krajów na to nie stać). Co więcej w długim, kilkuletnim horyzoncie, bieżące projekcje dają wręcz podstawę do optymizmu co do kształtowania się globalnych scenariuszy makroekonomicznych i perspektyw koniunktury giełdowej na globalnym parkiecie.

Z drugiej jednak strony, nasze bieżące nastawienie do rynku akcji jest neutralne. Przejściowe ograniczenia aktywności ze względu na koronawirusa są w dalszym ciągu możliwe. Niepokoją nas dane z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy przede wszystkim z Francji gdzie druga, jesienna fala pandemii okazuje się silniejsza niż pierwsze uderzenie wirusa. Ponadto analizując najnowsze dane zauważmy, że dynamika odbicia gospodarczego może słabnąć. Krótkoterminowych czynników ryzyka dla rynku akcji jest więcej – na czele z najwyższymi od 20 lat wycenami akcji spółek amerykańskich i listopadowymi wyborami w USA. 

Z kolei w części dłużnej stawiamy na niskie ryzyko stopy procentowej. Polskie roczne papiery oferują ujemną rentowność  (posiadając je w portfelu inwestor nominalnie traci), a rentowność obligacji 10-letnich oscyluje wokół najniższego w historii poziomu 1,3%. Ewentualne pojawienie się inflacji, oznak trwalszego wzrostu, problemów z zadłużeniem, bądź po prostu ograniczenie skupu obligacji przez banki centralne może wywołać istotny spadek cen papierów skarbowych.

Warszawa, 03.09.2020

     

 

pgetfi_site