Komentarz inwestycyjny – czy makroekonomiczny dołek już za nami?

 

Ceny akcji rosną, lepsze wyniki subfunduszy TFI Energia

rys1_26062020.jpg

Ostatnie 3 miesiące przyniosły bardzo dynamiczne odreagowanie na giełdach. Inwestorzy coraz mniej obawiali się ekonomicznych konsekwencji koronawirusa i wierzyli, że działania banków centralnych i pakiety fiskalne sprowadzą gospodarkę światową z powrotem na tor wzrostu (więcej o bieżącej sytuacji makroekonomicznej w dalszej części materiału). Warto jednak zwrócić uwagę na ogromną rozpiętość stóp zwrotu w ujęciu od początku roku z poszczególnych indeksów. O ile  technologiczne spółki zgrupowane w amerykańskim Nasdaq Comp. okazują się niewątpliwymi zwycięzcami „kryzysu zamknięcia”, tak inwestorzy lokujący swoje środki na rynkach emerging markets (w tym w Polsce) oraz m.in. na giełdach we Włoszech,  w Hiszpanii czy we Francji od początku roku są na około 15-procentowych „minusach”.

Dobre humory dopisują z pewnością nabywcom obligacji. Olbrzymie programy skupu papierów dłużnych przez banki centralne wspierały wyceny instrumentów skarbowych i wyraźnie uspokoiły sytuację na rynku obligacji korporacyjnych.

 

rys2_26062020.jpg

Odreagowanie pozytywnie przełożyło się na stopy zwrotu naszych subfunduszy. Energia Agresywny ASZ odrobił już niemal całość marcowych strat, a w ujęciu rocznym zyskał 3,14% (dane 21.06.2019 – 22.06.2020). Podkreślmy WIG w tym samym okresie spadł o blisko 15%.  Roczna stopa subfunduszu Energia Ochrony ASZ wyniosła 2,01%, a subfundusz Energia Konserwatywny zyskał 3,58% (dane roczne 21.06.2019 - 22.06.2020 r.). 

 

Poprawa danych makro – cykliczny dołek już za nami?

rys3_26062020.jpg

Podobnie jak „lockdown” przełożył się na nagłe, dramatyczne tąpniecie aktywności gospodarczej, tak znoszenie ograniczeń, przy rekordowej skali stymulacji monetarnej i fiskalnej w sposób niemalże automatyczny wymusza poprawę. Nic dziwnego zatem, że po fatalnych marcowo – kwietniowych danych ze sfery makro, informacje za maj, a w szczególności „szybkie” dane za czerwiec, choć trudno je nazwać dobrymi, mogą napawać pewnym optymizmem. Zgodnie ze wstępnymi, czerwcowymi odczytami PMI dla usług i dla przemysłu w strefie euro, recesja wyraźnie traci moc - spadek aktywności względem maja jest nieznaczny. Co więcej we Francji zarówno indeks przemysłowy jak i usługowy znalazły się powyżej bariery 50 pkt. co oznacza, że w czerwcu sytuacja w obu sektorach się poprawiła. Oczywiście mamy na uwadze, że majowy poziom odniesienia był bardzo niski, ale naszym zdaniem, nic gorszego niż ścisły lockdown już gospodarki globalnej nie spotka. Z tego też powodu uważamy, że minęliśmy makroekonomiczny dołek.

 

rys4_26062020.jpg

Nasza ocena jest zgodna z prognozami OECD. Bez względu na to, czy stosownie do  wzorca z poprzednich pandemii (chociażby grypy hiszpanki) nastąpi druga fala wzrostu zachorowań, czy też nie, zdaniem analityków OECD w drugim kwartale bieżącego roku będziemy mieli do czynienia z apogeum recesji.

Przy czym naszym zdaniem prawdopodobieństwo pewnego pogorszenia po początkowym odreagowaniu jest relatywnie duże. Może być to efekt drugiej fali zachorowań, ale nie tylko. Świetnie obrazują to dane o rezerwacjach miejsc w restauracjach w Niemczech. W pierwszych tygodniach po ich ponownym otwarciu liczba nowych rezerwacji była nawet o ponad 20% wyższa niż przed rokiem. Po kilku dniach rezerwacje ustabilizowały się jednak na poziomie 40%-50% niższym niż w ubiegłym roku. Jaki z tego wniosek? Najgorsze minęło, ale gospodarka globalna, co znakomicie pokazuje wykres OECD, straciła swój impet i prawdopodobnie przez co najmniej 2 lata nie wrócimy do poziomu PKB sprzed kryzysu zamknięcia.

rys5_26062020.jpg

 Znoszenie ograniczeń związanych z pandemią i oczekiwania na lepsze dane z Chin przełożyły się również na odbicie na rynku surowców (w tym wzrost cen przecenionej wcześniej ropy). Mając na uwadze olbrzymią stymulację monetarną – niskie stopy procentowe, skup aktywów, tym samym zwiększanie ilości pieniądza, w połączeniu z obiecującymi prognozami przyszłorocznego wzrostu (ze względu chociażby na niską bazę) uważamy, że prawdopodobieństwo wzrostu cen surowców jest relatywnie wysokie, tym samym naszym zdaniem w przyszłym roku możemy mieć do czynienia z niespodzianką inflacyjną.

 

Wnioski

Naszym scenariuszem bazowym jest poprawa kondycji gospodarki i dlatego też przymierzamy się do przejścia do fazy ożywienia w naszym modelu cyklu koniunkturalnego. Jednocześnie po silnych wzrostach w ostatnich trzech miesiącach zdajemy sobie sprawę, że rynek jest wykupiony i prawdopodobieństwo korekty jest wysokie.

Uważamy, że nie jest to najlepszy moment na inwestycje w obligacje skarbowe. Obligacje są obecnie rekordowo drogie. Mając na uwadze ostatnią obniżkę stóp procentowych trudno spodziewać się dalszych cięć ze strony RPP. Ponadto naszym zdaniem, dojdzie do odbicia w sferze makro i jeśli korelacje z minionych lat miałyby się utrzymać, jak wspomnieliśmy wcześniej, możemy mieć do czynienia z niespodzianką inflacyjną.

Warszawa, 26.06.2020